Azja Bali Indonezja Podróże

Tanah Lot – świątynia balijska na środku morza

Tanah Lot – świątynia balijska na środku morza

Bali to wyspa, na której ze świątyniami można mieć styczność na każdym kroku. Podczas mojego 3-tygodniowego urlopu na Bali zwiedziłam ich… bez mała ze 20! I mowa tutaj nie tylko o tych znanych, zawsze fotografowanych, ale też o takich, na które natknęliśmy się zupełnym przypadkiem. Jednak dziś nie o tym. W ogóle wakacje na Bali to podróż sama w sobie – duchowa, smakowa, po prostu niezwykła. Dzisiejszy przewodnik po Bali opowiada przede wszystkim o jednym miejscu, które moim zdaniem warto zobaczyć na Bali. O czym mowa? O balijskiej świątyni Tanah Lot!

Co warto zobaczyć na Bali? Przede wszystkim Tanah Lot! 

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka

Pura Tanah Lot (bo Pura po indonezyjsku oznacza świątynię) to moim zdaniem jedno z najpiękniejszych miejsc na całym Bali. Ok, ok – zgadzam się ze stwierdzeniami, że jest tam tłoczno, że trochę człowiek na człowieku, że komercja (przed wejściem jest dość spory bazar, a nieopodal nawet mini outlet z  koszulkami Ralpha Laurena). Ale mimo wszystko ta świątynia balijska ma w sobie niezwykły urok.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Pura Tanah Lot – miejsce, które bez sprzecznie warto zwiedzić na Bali

I właśnie, gdyby ktoś mnie spytał – co warto zobaczyć na Bali? – to bez cienia namysłu powiedziałabym Tanah Lot. Nie bez powodu jest też wysoko na mojej liście 10-ciu ciekawych miejsc na Bali.

Tanah Lot – krótka historia   

Świątynia Tanah Lot to przede wszystkim miejsce bardzo ważne dla samych Balijczyków. Została wybudowana już w XVI w, na skale znajdującej się kilka metrów od brzegu – tak, wybudowano ją centralnie na skale znajdującej się w morzu! To właśnie dlatego wygląda tak epicko.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka

Ciekawostka! Podobno w dosłownym tłumaczeniu Tanah Lot oznacza „ląd w morzu”. To bardzo trafna nazwa! Bardzo pasuje do malowniczego wyglądu tej świątyni. W ogóle, mam chyba jakiś sentyment do miejsc na wodzie, bo moją druga ulubioną świątynią balijską jest Pura Ulun Danu Bratan, położona na środku jeziora.

Niezwykła świątynia balijska               

Pura Tanah Lot można podziwiać tylko z brzegu – na teren tej balijskiej świątyni mogą wejść tylko osoby upoważnione. Co ciekawe, wygląd świątyni zmienia się w zależności od pory dnia i pływów morskich. Gdy wody ustępują można podejść pod samiutką skałę – wtedy też wyłania się jaskinia, w której znajduje się „sacred water”, czyli święte źródełka.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Dokładnie tutaj (jak strzałka) jest wejście do świętych źródeł. Wybaczcie screen z Insta Story, ale… nie zrobiłam żadnego zdjecia, bo nagrywałam

Podczas naszej wycieczki na Bali akurat udało się dojrzeć i jak woda odsłania dostęp i jak zabiera go ponownie. Wyobraźcie sobie kolejkę do tych źródeł – stało w niej spokojnie z 50 osób.

Ciekawostka! Pura Tanah Lot to jedna z niewielu świątyń balijskich, gdzie wchodząc na teren nie trzeba okrywać się sarongiem (dużą chustą, która zakrywa nogi). Jest to spowodowane tym, że w ogóle nie mamy wstępu na teren świątyni, a jedynie poruszamy się po jej obrzeżach.

Podobno istnieje legenda, która głosi, że wejście do Tanah Lot jest chronione przez jadowite węże morskie. Nie wiem, na ile jest realna do spełnienia, bo węże morskie podczas nurkowania na Bali rzeczywiście widziałam. Wiem jednak, że w skale znajdującej się od strony brzegu, po stronie lądu, znajduje się niewielka jaskinia, której strzeże pan Hindus. A w niej… znajdują się właśnie węże! Co prawda nie morskie, ale jeśli to kogoś interesuje, to za drobną opłatą może wejść do środka je obejrzeć.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Posągi balijskich duchów są obecne przy każdej świątyni

Dookoła Tanah Lot, podobnie jak i innych balijskich świątyń, znajduje się cała masa posążków, mających oddawać cześć bożkom i chronić tego miejsca. Jestem ich przeogromną fanką! Oczywiście najbardziej kocham Baronga, czyli w mitologii balijskiej pieso-smoko-panterę, która jest „king of the spirits” i przewodzi dobru.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Dwa wariaty na Bali – tylko nie wiem, który większy

Jednak dookoła świątyni, na terenie pobliskiego parku, przy bramie prowadzącej na teren Pura Tanah Lot spotkacie też innych wesołych duszków. W tym jeden… wydaje się, że na mnie leciał 😉

Świątynia Tanah Lot – ciekawe miejsca w pobliżu

Coś trzeba robić w oczekiwaniu na zachód słońca nad świątynią balijską. Dlatego nasza wycieczka na Bali była dość urozmaicona. Oczywiście kręciliśmy się w pobliżu samej świątyni. Teren jest jednak tak duży, że obok znajdziecie, np.:

  • Mini market (dobry, jeśli potrzebujecie coś pilnie kupić),
  • Kawiarnie,
  • Restauracje (w jednej jedliśmy naprawdę fajnego Ayam Goreng, czyli smażonego kurczaka, smakował trochę jak KFC, dlatego nie znalazł się w gronie moich TOP 10 jedzeń na Bali),
  • Lodziarnie (w tym… lody o smaku Duriana! Obrzydliwość!),
  • Sklepy typu „wszystko za 5 zł”,
  • Ekskluzywne butiki,
  • Targowisko z misz-maszem (jeśli chcecie kupować pamiątki, to mała rada – w takich miejscach jest zawsze najdroższej).

Park przy Tanah Lot

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Z parku obok balijskiej świątyni roztacza się przepiękny widok

Ok, ale przecież nie na tym polegają wczasy na Bali, prawda? Nie przyjechaliście tylko do sklepów. Co warto zobaczyć w pobliżu Tanah Lot? Wchodząc na teren świątyni balijskiej ujrzycie ciekawe miejsce – zadbany, ładny park z krótko przyciętym trawnikiem. Jeśli macie chęć odpocząć to idealna przestrzeń. W ciągu dnia jest coraz bardziej oblegana i podczas zachodu słońca nie znajdziecie najpewniej już wolnego źdźbła trawy.

Druga świątynia balijska na terenie

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Oprócz Tanah Lot, po drugiej stronie parku znajduje się kolejna balijska świątynia

Co jeszcze warto zobaczyć na Bali przy Tanah Lot? Idąc w prawo od tego skweru dojdzie się do kolejnej skalistej formacji, wysuniętej nieco w morze. Na niej również znajduje się świątynia balijska, do której nie można wejść. Jednak… roztacza się stąd świetny widok na najpiękniejszą świątynie na Bali!

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Zanim wejdzie się na teren już praktycznie należący do świątyni, najpierw mija się charakterystyczną dla całego Bali bramę wejściową

Plaża z widokiem na świątynię

Z kolei na lewo od bramy wejściowej do Tanah Lot, gdy pójdziecie pod górkę i miniecie masę straganów i restauracji, na końcu drogi dostrzeżecie krzaki, jakieś ogrodzenie, ale żadnego zakazu wstępu. To opuszczony teren pola golfowego.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Dzika, praktycznie opuszczona plaża na terenie byłego pola golfowego to było jedno z ciekawszych odkryć na Bali

Wystarczy iść wytyczoną ścieżką, by dojść do ciekawego miejsca na Bali – urokliwej plaży z widokiem na Tanah Lot od drugiej strony. Dodatkowo tutaj można po prostu odpocząć od zgiełku. Byliśmy jedynymi turystami w tym miejscu!

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Gdy morze cofa się powstają piękne widoki! Plaża przy Tanah Lot także podczas odpływu wyglądała ciekawie

Zachód słońca nad Tanah Lot

Przy tej balijskiej świątyni można spędzić cały dzień i naprawdę – nie nudzić się nawet chwili. Po obiedzie, odpoczynku na pobliskiej plaży (gdzie nagrywałam jedno ze swoich pierwszych mówionych instastory :D) uznaliśmy, że dotrwamy do zachodu słońca.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Aparat w gotowości, wszyscy ustawieni i czekamy, w pierwszym rzędzie na zachód słońca nad Tanah Lot

Tyle o nim słyszałam, że usadowiliśmy się w małej knajpce kawałek od samej świątyni, zamówiliśmy po typowej balijskiej domowej ice tea i czekaliśmy.

Tanah Lot zachód słońca - Zakręcona Podróżniczka
I co? Warto było czekać na taki zachód słońca nad Tanah Lot!

I wiecie co? Było warto! Okazało się, że wszyscy, którzy w swoich przewodnikach po Bali pisali, że zachód słońca jest tutaj magiczny – mieli rację. Gdy nad Tanah Lot zachodzi słońce świat milknie, milkną też tłumy, a czas jakby zatrzymał się w miejscu. Po prostu siedzi się, patrzy i delektuje tą niezwykłą chwilą. Niby klasyczny zachód słońca, pomarańczowe niebo (nie powinno mnie w ogóle kręcić po różowo-fioletowym niebie na Fiji), a jednak wygląda zjawiskowo.

Tanah Lot zachód słońca - Zakręcona Podróżniczka
A z każdą chwilą zachód słońca nad Tanah Lot był coraz ciekawszy

Jak dotrzeć do Tanah Lot?

Do Tanah Lot nie dociera transport publiczny. Busami typu Kura kura, także tutaj nie dojedziecie. Co więc zrobić? Trzeba skorzystać ze zorganizowanej wycieczki (wystarczy, że wjedziecie do Ubud lub Kuty, a zaraz „obskoczą” Was z ofertami), sprawdzić wycieczki po Bali organizowane w hotelu, w którym przebywacie lub, tak jak my, zorganizować sobie własny pojazd i zwiedzać Bali na własną rękę.

Tanah Lot - Zakręcona Podróżniczka
Tanah Lot podczas przypływu – by dotrzeć do tej świątyni balijskiej trzeba po kolana brodzić w morzu

Pierwsze trzy dni naszej wycieczki po Bali spędziliśmy w Villa Puspa, która znajduje się rzut beretem od świątyni. Gdy już wyjedziecie z Denpasar, należy kierować się znakami – raz są one lepiej widoczne, raz słabiej (kto poruszał się samochodem po Bali wie, o czym mówię). Na nawigację też trzeba uważać – bywa w tym rejonie zawodna. Szczerze mówiąc, lepiej spytać o drogę miejscowych, którzy wskażą drogę do Kediri niż błądzić;)

Absolutnie żadna wycieczka na Bali nie może obejść się bez odwiedzenia Tanah Lot. To symbol wyspy, a zarazem jedna z najbardziej znanych świątyń balijskich. Dla mnie to jedno z ciekawszych miejsc, które zobaczyliśmy podczas wczasów na Bali. Jeśli jesteście ciekawi, co jeszcze warto zobaczyć na Bali – odsyłam Was do tarasów i pól ryżowych Tegalalang i Jatiluwih, obłędnie zielonych i nieco mniej zatłoczonych.

2 Comments

  • Reply

    Tracey291

    20/10/2019

    To moje marzenie odkąd obejrzałam program Agent Gwiazdy, którzy tam byli 😀

    • Reply

      Ola

      24/10/2019

      Też to oglądałam! 🙂 Akurat byli na chwilę przed moim wyjazdem!

Leave a Reply

Krótko o mnie

ZAKRĘCONA PODRÓŻNICZKA

O mnie_zakrecona podrozniczka

Cześć, mam na imię Ola i jestem totalnie zakręconą podróżniczką. Czemu? Bo nic, co szalone nie jest mi obce :)) Ach, no i mam kręcone włosy! Podróże są największą pasją mojego życia – to moja okazja, by oderwać się od rzeczywistości!

Ponadto: fanka dobrego jedzenia (zwłaszcza kuchni azjatyckiej i ogórków kiszonych) i miłośniczka wszystkich zwierząt (tak pająków też :)).

Zakręcona Podróżniczka

Zobacz więcej na Instagramie!

Odwiedź mnie na Facebooku